Wysłany: Nie 31 Sty, 10 12:02 Praca sezonowa, dorywcza
Chciałabym porozmawiać na temat prac dorywczych, których najczęściej się podejmujemy w okresie ciepłych wakacji. Jakie są tego plusy i minusy? Plusem na pewno jest to, że mozemy zarobić kilka groszy na własne przyjemności lub studia.
Na co uwazać podejmując się takiej pracy?
_________________ I znowu człowiek wydaje pieniądze, których nie ma, na rzeczy, których nie potrzebuje, by imponować ludziom, których nie lubi.
"Nigdy nie można ustalić z pewnością, gdzie w kobiecie kończy się anioł, a gdzie zaczyna diabeł...."
Jeszcze nigdy nie pojechałam za granice na dorywczą, wakacyjną pracę. Dlaczego? miałam pracę w Polsce (oprócz ostatnich wakacji ) i nie chciałam rozstawać się z ukochanym mym. Jakoś tak razem nie zgraliśmy się żeby gdzieś jechać. Poza tym nikt nie zaprzeczy, że to konkretna ciężka praca.
Wydaje mi się, że obecnie zarobki za granicą spadły... ale nie jestem pewna.
A*n*i*a napisał/a:
Plusem na pewno jest to, że mozemy zarobić kilka groszy na własne przyjemności lub studia.
To zdaje się najczęstszy powód wyjazdów młodych ludzi. Wśród moich znajomych rzekłabym - dominujący.
Pomógł: 1 raz Wiek: 30 Dołączył: 02 Mar 2010 Posty: 744 Piwa: 17/32
137677
Wysłany: Pon 22 Mar, 10 17:40
Ja dwa sezony byłem we Włoszech a dokładnie w Południowym Tyrolu na jabłkach.
Jestem zadowolony.
Wyjazd nie był w ciemno, dołączyłem do moich znajomych, którzy mieszkają tam już kilka lat.
Od czterech lat mam stałą pracę niedaleko domu także wyjazdy nie wchodzą w grę.
Poza tym rozstania z rodziną jakoś mnie nie cieszą.
Dawniej pracowałem u moich rodziców w gospodarstwie, więc jakoś nie było czasu szukać czegoś dodatkowego.
Ja nie muszę pracować obecnie, jeszcze nie mam lat do tego, a poza tym tata mi daje pieniądze na zachcianki. Ale ostatnio pracowałem na wakacjach na budowie w firmie [na czarno] przez 2 miesiące jako pomocnik i zarobiłem jakieś 2.600 zł. Nawet dużo, jako pomocnik i to obijający się na tych wakacjach nie idę do pracy, bo planuję podróże rowerem po Polsce, a może na Słowację. Więc takie wakacje będą udane
Takie dorywcze prace jak dla mnie na wakacjach są bardzo dobre, mogę się nauczyć fachu, pracy (jak to jest wstawać codziennie o 5 rano i wracać o 19 ). Można też ulotki roznosić, ale jest to nie opłacalne, chyba że ktoś ma lewe ręce i boi się błota czy kurzu
na tych wakacjach nie idę do pracy, bo planuję podróże rowerem po Polsce, a może na Słowację. Więc takie wakacje będą udane
Już Ci zazdroszczę tej wyprawy. Sama bym tak chętnie spędziła wakacje! (ostatnio na wakacjach spędziłam tak tydzień).
W tym roku jednak chyba poszukam bardzo intensywnie pracy. Poza tym nie będe miała z kim pojechać. Mój mąż okazuje sie być pracoholem
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum