"Taniec jest sztuką, wyrażania uczuć ruchami ciała".
Jaki jest wasz stosunek do tańca? Uwielbiasz tańczyć, a może zawsze podpierasz ściany na imprezach i dyskotekach?
Jaki jest Twój ulubiony rodzaj tańca, ulubiony taniec który lubisz podziwiać lub sam/a go zatańczyć?
_________________
"Jedno jest w życiu szczęście - kochać i być kochanym.."
Dołączyła: 02 Sty 2010 Posty: 237 Otrzymał 3 piw(a)
98104
Wysłany: Sob 02 Sty, 10 12:38
Zawsze byłam osobą która nie tańczy bo... się wstydzi?
No cóż, nie potrafiłam się przełamać.
Aż tu nagle zaczęłam sama siebie zadziwiać ponieważ dawałam się na
parkiet wyciągać i zabawy ciągle mi było mało
Oczywiście to się zdarza raz na ruski rok ale wtedy parkiet jest mój!
Na sylwku właśnie tak było
Współlokatorki były w szoku, mówiły że dostałam adhd hahaha
i jeszcze nie znały mnie z tej strony [...]
Nie używaj nadmiaru ikon emocji. Dopuszczalna norma 4// WujekJoe
Pomógł: 10 razy Wiek: 17 Dołączył: 25 Mar 2009 Posty: 1464 Piwa: 33/35
200367
Wysłany: Wto 02 Lut, 10 18:10
Nie tańczę, nie potrafię. Znaczy, pomachać rękami potrafię, ale tańcem tego nazwać nie można.
Nigdy praktycznie nie tańczę, nie wiem w sumie dlaczego, oprócz tego, że nie umiem, w końcu nauczyć się to nie problem Ale chyba troszkę tak jak u Ateny, wstyd, nie potrafiłbym się przemóc..
Czyli z tobą Wujek na imprezie bym się nie wybawiła?
Dla mnie najgorsze w tańczeniu jest pierwsze 5 minut. Muszę się powoli rozruszać i mam wrażenie że wszyscy na mnie patrzą. Później wszystko znika, lekkie zażenowanie a rozpoczyna się szaleństwo. Na wstyd pomaga kieliszek, ale taki dla humoru.
WujekJoe napisał/a:
w końcu nauczyć się to nie problem
W tańcu z gwiazdami niektóre osoby dały radę, więc nie widzę problemu.
_________________
"Jedno jest w życiu szczęście - kochać i być kochanym.."
Pomógł: 10 razy Wiek: 17 Dołączył: 25 Mar 2009 Posty: 1464 Piwa: 33/35
200367
Wysłany: Wto 02 Lut, 10 20:14
A*n*i*a napisał/a:
zyli z tobą Wujek na imprezie bym się nie wybawiła?
Wiesz, nie tylko tańcząc można się bawić
A*n*i*a napisał/a:
W tańcu z gwiazdami niektóre osoby dały radę, więc nie widzę problemu.
Niektóre tak, niektóre nie, wydaje mi się, ze to zależy od człowieka, bo ja na przykład stworzyłem sobie bramę do tańca i w nią nie wchodzę, choćby mnie wołami ciągnęli Bo nie chcę, jakbym chciał nauczyć się tańczyć, to poszedłbym na kurs albo do jakieś koleżanki
Denerwują mnie tylko ludzie, którzy próbują mnie zmusić do tańca jak tylko mają okazję, i choćby mnie znały parę godzin, i wiedzą, że tego nie lubię to mnie ciągają.
jak wszyscy tańczą, a ja stoję i podpieram ścianę.
Coś ci co tańczą są pogrążeniu w amoku tańca i nawet nie zwracają uwagi na podpierających ścianę.
Co do tematu mogę jeszcze dodać, że na swojej studniówce wybawiłam się za wszystkie czasy. A nauczyć bym się chciała tańczyć rumbę, ponieważ to jest taki kobiecy taniec oraz gorącą sambę gdzie liczy się tylko zabawa.
_________________
"Jedno jest w życiu szczęście - kochać i być kochanym.."
Uwielbiam tańczyć. Nie, nie chodzę na żadne kursy tańca, a chciałabym. Już wybieram się na nie od.. jakiegoś czasu i cały czas coś mnie powstrzymuje.
Chyba nie tańczę źle, jak jestem na imprezie to staram się [i raczej zawsze tak wychodzi] tak wytańczyć żeby mi sił brakowało.
Oj tak, najgorsze to te 5-10 minut, mam takie samo wrażenie, że wszyscy się na mnie patrzą. Potem w ogóle nie zwracam uwagi na innych tylko się bawię.
Od zawsze ciągnęło mnie do tańca.
_________________ Miłość nie polega na wzajemnym wpatrywaniu się w siebie, ale wspólnym patrzeniu w tym samym kierunku.
Taniec odpręża, daje przyjemność, radość. Muzyka często podrywa moje nogi i sprawia że ciało porusza się albo kołysze w rytmie.
Przyznaję że jako dzieciak, było że się wstydziłam "co ludzie powiedzą". Dziś wydaje mi się to zabawne i takie słodkie. Pamiętam chłopaków w jednym kąciku, dziewczyny w drugim. Jak fajnie że w takich sytuacjach była zawsze pani, która dwoiła się i troiła, aby dzieciaki ośmielić.
Lubię tańczyć.
_________________
Słowo które nie jest wypowiedziane, jest słowem którego nie można powtórzyć, nie można się go nauczyć ani imitować.
Póki więc nie otworzą się usta, nie otworzą się rzeki, nie otworzą się rany, nie otworzą się umysły, nie otworzy się raj.
* Krzysztof Pieczyński *
Skąd wiesz o forum?: Inne forum Pomógł: 1 raz Wiek: 30 Dołączył: 02 Mar 2010 Posty: 889 Piwa: 19/39
167665
Wysłany: Nie 05 Wrz, 10 10:24
Ja bym chciał się bawić, tańczyć, ale jakoś nie mam odwagi (no chyba że coś wypiję).
Zazdroszczę ludziom, którzy nawet mimo tego że nie za bardzo radzą sobie na parkiecie dają czadu.
Moja żona na weselach czy innych uroczystościach nie ma ze mnie za dużego pożytku
mi jedno piwo, albo dwa shoty wystarczą na odwagę [;
lubię tańczyć, czasem aż za bardzo. dość dobry sposób na rozładowanie energii. w LO wybierałam się na hip-hop, ale oczywiście za mało czasu... chyba każdy licealista ma to wrażenie, że brakuje mu czasu na własne przyjemności. najbardziej jest to odczuwalne od 2klasy ._.
Ja bym chciał się bawić, tańczyć, ale jakoś nie mam odwagi (no chyba że coś wypiję).
Alkohol rozwesela i rozluźnia, tym samym nie przeczę że zabawa bywa jeszcze fajniejsza a ciało bardziej elastyczne. Gorzej jest na drugi dzień. Od takiej zabawy wszystko boli jak po bardzo ciężkim treningu
_________________
Słowo które nie jest wypowiedziane, jest słowem którego nie można powtórzyć, nie można się go nauczyć ani imitować.
Póki więc nie otworzą się usta, nie otworzą się rzeki, nie otworzą się rany, nie otworzą się umysły, nie otworzy się raj.
* Krzysztof Pieczyński *
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum